Dzisiejsza wycieczka mieszkańców naszego Domu do Ostrzeszowskiego Centrum Kultury to był strzał w dziesiątkę.
Głównym punktem programu była Wystawa Żywych Motyli. Kiedy tylko przekroczyliśmy próg specjalnie przygotowanego, ciepłego i wilgotnego pomieszczenia, poczuliśmy się, jakbyśmy przenieśli się prosto do tropikalnej dżungli. Wokół nas wirowały dziesiątki niesamowitych, barwnych stworzeń. Ale prawdziwa magia zaczęła się wtedy, gdy motyle postanowiły skrócić dystans.
Te małe, skrzydlate cuda bez cienia strachu wybierały sobie ramiona i dłonie mieszkańców jako idealne punkty obserwacyjne. Widok uśmiechów na twarzach wszystkich uczestników, gdy wielki, szafirowy lub jaskrawożółty motyl delikatnie lądował na rękawie, był po prostu bezcenny. Każdy z nas na chwilę wstrzymywał oddech, żeby tylko nie spłoszyć tych niezwykłych gości.
Po tak wielkich emocjach przyszedł czas na zasłużone przyjemności dla podniebienia i pyszny deser. Chwilę później zasiedliśmy do wspólnego obiadu. Przy stole aż huczało od rozmów. Prześcigaliśmy się w opowieściach o tym, który motyl był najładniejszy, komu usiadł najbliżej twarzy i kto zrobił najbardziej udane zdjęcie.
Wracamy do domu z plecakami pełnymi pięknych wspomnień. Dzisiejszy dzień pokazał, że najpiękniejsze chwile to te, w których możemy zatrzymać się na moment i pozwolić, by usiadło na nas niespodziewane piękno.












